O potrzebie socjologii cz. 4

„Rozporządzenia budowlane powinny by nakazać lepszą wentylacją w małych domach,” twierdzi ktoś, co albo nigdy nie słyszał, albo też zapomniał, że gdy panom Reid i Barry nie udało się urządzić wentylacji w parlamencie. mimo że na nią 200,000 Ł wydali, minister robót publicznych zaproponował, „iżby parlament raczył wyznaczyć zdolnego i o stronność nie podejrzanego inżyniera, w celu wykazania co zrobić należy.“ Podobnież pojawiają się wciąż w dziennikarstwie, na zgromadzeniach i w rozprawach podobnego rodzaju poglądy, że państwo mogłoby przez jakąś czarodziejską finansową sztuczkę dostarczyć taniego kapitału; że „rząd powinien by naznaczyć nadzorców pieczywa”; że rząd ma obowiązek urządzić przytułki dla nieprawych dzieci. I u nas niejeden bez wątpienia tak samo myśli jak we Francji pan de Lagevenais, że gdyby postarał się o dobrą muzykę, byłby wyrugował taką płaską, jak muzyka Offenbacha. Uśmiechamy się, gdy nam opowiadają o owej francuskiej księżniczce, która sławną się stała z powodu swego naiwnego zadziwienia, że ludzie mogą z głodu umierać, skoro istnieje tak prosty środek zapobieżenia temu. Ależ dlaczegoż byśmy się mieli uśmiechać? Znaczna część zwykłego politycznego rozumowania świadczy o pojęciach nie wiele rozsądniejszych od powyższego.

One Comment
  1. Reklama
    Styczeń 26, 2018 |