O potrzebie Socjologii cz. 12

Czyż więc zjawiska te lepiej dadzą się pogodzić z przypuszczeniem pana Faye, że światłokrąg otacza lotną i nieświetlną materią, i że plamy słoneczne powstają wtedy, kiedy wskutek pewnych prądów wychodzących z wnętrza słońca, światło krąg się rozrywa? Gdy z jednej strony przypuszczenie to może być uważane za wystarczające dla wyjaśnienia pewnych właściwości plam słonecznych, gdy nawet popiera je doświadczenie, które wykazało istnienie wznoszących się prądów gazowych, to z drugiej strony przedstawia ono trudności, które nie łatwo dadzą się usunąć. Przypuszczenie to nie wyjaśnia oczywistego obrotu wielu plam, a nadto, wydaje się ono w samej rzeczy niewystarczającym dla wyjaśnienia owej ciemności, która przecież stanowi najgłówniejszą cechę plam. Gdyż. Skoro światło może od strony światłokręgu więcej oddalonej przeniknąć przez lotne nieświetlne jądro, nie mogłyby więc otwory, ukazujące się przez bliższą stronę światłokręgu. wydawać się ciemnymi. Istnieje wszakże jeszcze jedna hipoteza. która zgodniejsza jest z doświadczeniem. Przyjąwszy jako fakt rozpaloną i roztopioną powierzchnię jądra słońca, unoszące się metaliczne gazy i powstanie światłokręgu na ostatecznych krańcach zgęszczania się gazów; i zgodziwszy się na twierdzenie Johna Herschla. że strefy na północ i na południe od równika słonecznego podlegają silnym obrotom, na co zresztą wiele mamy dowodów, to hipoteza ta tak się przedstawi.

One Comment
  1. Reklama
    Styczeń 26, 2018 |