O potrzebie Socjologii cz. 11

Wszelkie domniemywania zaś, opierające się na zjawisku zorzy północnej, nie usunęły trudności, lecz przeniosły ją na inny punkt; albowiem, skoro ciepło i światło nie mogą z niczego powstawać, przeto pnd istnieć pewien zapas siły, który wytwarzając je, wciąż się musi zmniejszać. Druga hipoteza, wprost sprzeczna z pierwszą, wynikła sposobem naturalnym z teorii obłoczkowej. Zasadza się ona na przypuszczeniu, że słońce jest masą rozpaloną do białości, i że ten stan jego powstali wciąż jeszcze trwa wskutek powolnego zgęszczania się jego materii, kiedyś daleko rozproszonej. Roztopioną powierzchnię słońca, według tego przypuszczenia, otacza atmosfera gazów metalicznych, które wciąż się wznosząc i opadając, wytwarzają widzialny światłokrąg. Czymże są w takim wypadku plamy słoneczne?

Kirchoff, opierając się na powyższej hipotezie. przyjętej powszechnie, zanim przy pomocy spektroskopu odkrycia swe porobił, twierdził, że plamy słoneczne są po prostu obłokami, które z owych zgęszczonych gazów powstają i są tak wielkie, że się nam ciemnymi wydają; i starał się zmiany w ich kształtach, powstające wówczas, gdy słońce w swym obrocie je z sobą unosi, wytłumaczyć zgodnie z tym poglądem. Ale zjawiska zauważane przez astronomów nie dadzą się pogodzić z mniemaniem, że plamy słoneczne są tylko falującymi obłokami.

One Comment
  1. Reklama
    Styczeń 26, 2018 |